Jak pisałam wcześniej, mamy od niedawna regały na zabawki. Przy czym wszyscy (czyli mama, tata i synek) powoli uczymy się odkładania ich na miejsce, tuż po skończonej zabawie. I chyba wszystkim trochę opornie to idzie. Dziś po raz pierwszy, Franek sam odłożył po sobie to, czym się bawił, mimo, że wyraźnie chciał już pobiec i zająć się czymś innym. Widać było moment zatrzymania i zastanowienia. Bez żadnej zachęty czy prośby z mojej strony. :)
Dodam, że Franio zaskakuje mnie też w pilnowaniu porządku w innych sytuacjach - np. jak znajdzie jakiś śmieć, sam zanosi go do kosza. Wczoraj na przykład, usilnie szukaliśmy kosza w sklepie, biegnąc z papierkiem w ręku pomiędzy regałami.
Cóż, takie zachowania mobilizują do dawania dobrego przykładu :)